Nawet nie zauważyłam że mamy juz listopad.Lato mineło bardzo szybko.Nigdzie wspólnie nie wyjechaliśmy bo chłopcy mieli trasy,ale te wakacje były moim najlepszymi.Taak wiele się podczas nich wydarzyło.Ale teraz chłopcy nie mają za dużo wolnego.Mogą pobyć z nami miesiąc a pozniej znów trasa.Wiem że to normalne bo są boysbendem numer 1 na świecie,ale zawsze kiedy gdzieś wyjedżają,w domu jest tak cicho.
-Gdzie Alicja?-zapytałam Zayna
-Na górze,w pokoju Liama.
Na szczęscie była tam sama.
-Ej musimy pogadać!-powiedziałam
-Też mam takie wrażenie
-Doobra ty pierwsza.
-Przeżyłam mój pierwszy raz z Liamem.!
-Emmm...ale wy ten tego.Zabezpieczyliście sie?
-Tak ale czemu pytasz?
-Bo w moim przypadku było odwrotnie i ..JESTEM W CIĄŻY Z HARRYM !
-CO? ;o
-Ale cicho!On jeszcze nie wie.
-Kiedy zamierzasz mu powiedzieć?
-Nie wiem.Ale to pierwszy miesiąc.
-Michelle niee.!Nie możesz z tym czekać.
-Z czym?-do pokoju wszedł Harry
-niczym-szepnełam
-Michelle?-powiedziała Alicja
-Harry.Będziesz tatą!
-CZYIM?-krzyknął
-Twojego i mojego dziecka.Ja przepraszam..
-Nie masz za co.Kocham Cię.!-namiętnie mnie pocałował.
-CHŁOPAKI BĘDĘ TATĄ!ROZUMIECIE?!BĘDE TATĄ!-krzyczał Harry i biegał po całym domu.
-BĘDE,BĘDE...zaraz.Kim ja będę?-zapytał Niall
-Wujkiem-powiedziałam
Chłopcy cieszyli się z tego.No w sumie ja też byłam szczęśliwa ale miałam obawy.Że to za szybko,ze coś się nie uda.No i przede wszystkim ze to zniszczy karierę Harrego.Ale z każdym kolejnym dniem nabierałam odwagi bo wspierali mnie przyjaciele i co najważniejsze chłopak,którego kochałam ponad życie.Był dla mnie kimś więcej.Ale prawda jest taka ze jest tylko moim chłopakiem.Nie jest prawnym ojcem dziecka.Wiem że mogą byc z tym problemy ale nie bede się narzucać bo nie chcę go stracić.Jest dla mnie najważniejszy.
-Idziemy na spacer?-zapytałam Harrego
-Jaasne.Przy okazji chcę Ci coś powiedzieć.
Ubrałam kurtkę i niskie kozaczki bo było już dość zimno.W końcu mamy prawię zimę.Spacerowaliśmy trzymając się za ręce i całujac.Kochałam takie wspólne spacery.
-Dobra no to co chciałeś mi powiedzieć?
-No bo wiesz...Ty jesteś dla mnie kimś więcej.Zawsze byłas.I chce zeby tak zostało.Chcę też być prawnym ojcem dziecka.-puścił moja ręke i włożył ją do kieszeni. -Dlatego wiem ze chce zrobic to dzisiaj.Zostaniesz moją panią Styles?
-Harry..
-...
-TAAK!Przecież wiesz że tak.-rzuciłam się nie niego i zaczełam go całować.To było piękne.
-Kocham Cię !
-A ja Ciebie ;*
To był najlepszy dzień w moim życiu.Tak bardzo się tego obawiałam.Ale jeżeli przeżyje sie coś z odpowiednia osobą to napewno się to uda.
...It's My Life...
piątek, 31 sierpnia 2012
wtorek, 28 sierpnia 2012
#3
*Oczami Alicji*
-Porywam Cię dzisiaj-usłyszałam głos Liama.
-A mogę wiedzieć gdzie?
-Wolę żeby to była niespodzianka.Ubieraj się i jedziemy
Ubrałam szybko mietowe rurki,białą,luzną koszulę i mietowe vansy.Kiedy zeszłam na dół Liama już tam nie było.
-Kazał Ci przekazać że czeka w samochodzie-powiedział Zayn
Właściwie nie wiem gdzie jechaliśmy bo tych części LOndynu nie znałam,pomimo tego ze dość długo tu mieszkam.Przez całą drogę milczeliśmy.Kiedy juz dojechaliśmy ujrzałam piękny staw,wielką działkę i jeden mały domek.
-Czyj to?-zapytałam
-Był moich rodziców ale oni już nie żyją.
-Przykro mi.
-Taak mi też.
-A tak właściwie to czemu przyjechaliśmy właśnie tu?
-Skoro mam dzisiaj wolny dzień,postanowiłem że spędzimy go tu.
-Jesteś cudowny.-pocałowałam go
Wzieliśmy z samochodu jedzenie i trochę alkoholu i wszystko zanieśliśmy do domku.
-Taak właściwie to pojedziemy teraz na miasto a tutaj przyjedziemy wieczorem.Co ty na to?
-Super!-krzyknełam
Dojechaliśmy dokładnie do centrum Londynu.Liam musiał kupic kilka koszul przed trasą.
Lubiłam zakupy z każdym z zespołu a szczególnie z Liamem.On potrafi się wygłupiać.
Zrobiliśmy sobię zdjecia w budce.No i co najdziwniejsze wtedy pierwszy raz się całowałam.
Nie mam na mysli pocałunku w policzek czy usta,a prawdziwy namiętny pocałunek.Wiem że to śmieszne
ale opłacało się czekać i przeżyć to z tym jedynym.
Kupiłam sobię kilka koszulek,spodnie i kolczyki.
Pozniej Liam powiedział że ma dla mnie kolejną niespodziankę.Udaliśmy się do sklepu Jubilerskiego.
Liam podał mi małe,czerowne pudełeczko.Był w nim piękne złoty naszyjnik z napisem Liam.
Rzuciałam się na niego i pocałowałam go.
-Mówiłam Ci już że jesteś ideałem chłopaka?
Uśmiechnął się i zaaproponował abyśmy na koniec poszli jeszcze na pizze.Czekając na zamówioną pizze Liam
zrobiłam nam kilka wspólnych zdjęc,a jedno z nich wrzucił na twittera.Zjedlismy pizze i musieliśmy już wracać.
Wracając słuchaliśmy piosenek ale znów nie rozmawialiśmy.
W domku Liam nalał nam do kieliszków wino i zapalił lampkę przy drzwiach, tak, że w pokoju panował półmrok.
Uśmiechnął się.Wiedziałam o co mu chodzi i odwzajemniłam uśmiechem.
- Mam się bać?- spytałam po krótkiej chwili i zaśmiałam się.
Uśmiechnął się do mnie cwaniacko i usiadł obok mnie tak blisko, że poczułam jego oddech na swojej szyi.
Skłamałabym, mówiąc, że mi się nie podobało. Z entuzjazmem oddałam pocałunek, przyciągając go do siebie.
Poczułam jak się uśmiecha i oblizuje wargi, żeby po chwili zjechać nimi na moją szyję. Odchyliłam lekko głowę, by dać mu większy dostęp do mojej skóry i napawałam się jego dotykiem. Po kilku minutach oderwał się od mojej szyi, co skomentowałam jękiem zawodu, ale natychmiast przeniósł się na dół mojego brzucha, gdzie zaczął rozpinać guziki mojej koszuli.
Po chwili warknął:
-Jebane guziki- i zanim zdążyłam go powstrzymać, mocno pociągnął, a moja koszula została rozerwana. Nie przejmowałam się tym w tej chwili, sama w bardziej delikatny sposób zdejmując z niego koszulkę i odrzucając ją na bok.
Po chwili pozbyliśmy się naszych spodni i w samej bieliźnie ponownie zaczęliśmy się całować. Popchnęłam go na łóżko, a sama usiadłam na jego biodrach. Ręce Liama powędrowały na moje plecy, gdzie próbowały rozpiąć stanik. Wiedziałam, że pomimo wielu prób nadal tego nie potrafi, więc odsunęłam się od jego ust i odpychając jego ręce sprawnym ruchem pozbyłam się zbędnego elementu. Po chwili to ja byłam przygnieciona przez jego ciężar, a jego usta wędrowały od mojej szyi po brzuch, aż zahaczyły o majtki. Szybko je ze mnie zsunął, a ja to samo zrobiłam z jego bokserkami.
Całkowicie nadzy napawaliśmy się swoim widokiem, tak jakby to był pierwszy raz.No w każdym razie mój był. Po chwili niewinnego dotykania ześlizgnął się z łóżka i wyjął z szafki prezerwatywy. Nie chcieliśmy zostać rodzicami, więc zabezpieczenie było konieczne. Otworzył opakowanie i zabezpieczył się, pocałował mnie mocno i jednym ruchem we mnie wszedł. Otoczyłam go nogami, dostosowując swój rytm do jego i słyszałam, jak nasze oddechy stawały się coraz szybsze. Doznania sprawiały mi coraz większą rozkosz, nie mogłam powstrzymać się od wydawania głośnych jęków, podobnie jak Liam. Nagle Liam zadrżał i jeszcze bardziej przyspieszył. Czułam, że już długo nie wytrzymam. Oboje poruszaliśmy się gwałtownie, co jakiś czas zatracając się w swoich ustach, aż dotarliśmy na sam szczyt. Chłopak głośno krzyknął i opadł na mnie. Oddychaliśmy jak po przebiegnięciu maratonu. Liam ześlizgnął się ze mnie i położył się obok. Był spocony, tak samo jak ja. Po kilku minutach nasze oddechy się unormowały.
-Kocham Cię- wyszeptał mi na ucho.
-Ja ciebie też-cmoknęłam go
-Mogę Ci coś powiedzieć? -zapytałam
-Co?
-To był mój pierwszy raz.Ale napewno nigdy o nim nie zapomnę.
Liam zaczął namiętnie mnie całować lecz chwilę pozniej zadzwonił mój telefon.
-Kto to ?-zapytał Liam
-Mama.-powiedziałam i przeszłam do pokoju obok.
Nie rozmawiałam z nią zbyt długo po powiedziałam że zadzwonie jutro bo jest juz pozno.Wróciłam do łóżka i wtuliłam się w tors Liama.
-Liam ale jak to właściwie z nami jest?
-Co masz na myśli?
-No ten pocałunek,teraz to..My jesteśmy razem?
-To zależy od ciebie.
-Uznam ze to pytanie więc mówię TAK.!
Porozmawialiśmy jeszcze chwilę o róznych rzeczach aż w końcu zasnełam.
Kiedy rano się obudziałam czułam jak Liam bawi się moimi włosami.
Pocałowałam go i wyszłam do kuchni aby przygotować coś na śniadanie.Właściwie to mieliśmy tylko płatki wiec to musiało nas zadowolić.Po śniadaniu wyszliśmy jeszcze na dwór i usiedliśmy na ławeczce koło stawu.
-Umiesz pływać?-zapytał Liam
-A co do ma do rzeczy?
Chwilę pozniej Liam wrzucił mnie do stawu.No moje szczęście nie był on głęboki.
-Liam podaj mi ręcznik
-Proooooo-krzyknął keidy wciągnełam go do wody.
-Jesteś mądrzejsza niż myślałem.
-Mam rozumieć że to był komplement?!
Nie miałam ochoty pływac bo woda była cholernie zimna więc wróciłam do domku i ubrałam się w suche ciuchy.Liam zrobił to samo i postanowiliśmy już wrócić do domu.Spakowaliśmy wszystko.Wracając rozmawialismy praktycznie o niczym ale dla mnie było ważne ze poprostu coś mówiliśmy bo dziwnie było mi jedzic w takiej ciszy.Po drodze dostałam jeszcze sms-a od Michelle-"Gdzie wy drogie dzieci jesteście?Powiedz Liamowi że za godzinę mają wywiad"
-Liaam wywiad.
-O byłbym zapomniał.-przyspieszył trochę.
Kiedy dojechaliśmy do wywiadu zostało 10 minut więc Liam wysadził mnie a do samochodu wsiadła reszta 1D.
W domu była tylko Michelle i Eleanor więc nie mogłam im nie powiedzieć o mnie i Liamie.
-A Ty co taka szczęśliwa?-zapytała El
-Jestem z Liamem!-krzyknełam.
-Ooooo gratuluję!
Po chwili dostałam sms-a od Liama.
"Włącz szybko TV.Wywiad u Alana"
Zawołałam dziewczyny i razem oglądałyśmy wywiad chłopaków.Śmiałyśmy się praktycznie z wszystkiego co mówili.Jednak w pewnym momencie Alan zapytał chłopców o ich miłości.Zayn i Niall szczerze przyznali że nikogo nie mają.
-U mnie jest dość dziwna sytuacja.Podobna mi się pewna dziewczyna.Jest moja dobrą przyjaciółką dlatego boję się jej o tym powiedzieć.Ale kiedyś napewno to zrobię-powiedział Louis
-Ta dziewczyna nas ogląda.-dodał Liam
-El to ty !-krzykneła Michelle.Ona uśmiechneła się i pisneła.
-A jak u ciebie Harry?-zapytał Alan.
-Ja w sumie dopiero dość niedawno znalazłem tą jedyną.Ona też nas ogląda i chce jej powiedzieć że jest fantastyczna.Kocham Cię Michelle.
-Więc został nam jeszcze Liam-powiedział Alan.
-Jestem z nią od wczoraj.Ma na imię Alicja i wiem że to ona jest tą jedyną.Kocham ją jak jeszcze nikogo.
-A może opowiesz o tym co się wczoraj działo?-wyszeptał Louis
-Cicho!-krzyknął Liam.
Chłopcy porozmawiali jeszcze o trasie i wywiad się skończył.Wyłaczyłam telewizor i wszystkie patrzyłymśmy się w Telewizor jak głupie.Po dłuugiej ciszy zaczełyśmy piszcześc i skakać po kanapie.
-ONI MÓWILI O NAS !-krzyknełam
Kiedy już trochę sie uspokoiłysmy,wrócili chłopcy.Rzuciłam się na Liama,Michelle zaczeła całować Harrego,Eleanor przytuliła się do Louisa,a Zayn..przytulił Nialla.
-Ale wy jesteście słodcy.-powiedziałam a wszyscy wybuchli śmiechem.
-Porywam Cię dzisiaj-usłyszałam głos Liama.
-A mogę wiedzieć gdzie?
-Wolę żeby to była niespodzianka.Ubieraj się i jedziemy
Ubrałam szybko mietowe rurki,białą,luzną koszulę i mietowe vansy.Kiedy zeszłam na dół Liama już tam nie było.
-Kazał Ci przekazać że czeka w samochodzie-powiedział Zayn
Właściwie nie wiem gdzie jechaliśmy bo tych części LOndynu nie znałam,pomimo tego ze dość długo tu mieszkam.Przez całą drogę milczeliśmy.Kiedy juz dojechaliśmy ujrzałam piękny staw,wielką działkę i jeden mały domek.
-Czyj to?-zapytałam
-Był moich rodziców ale oni już nie żyją.
-Przykro mi.
-Taak mi też.
-A tak właściwie to czemu przyjechaliśmy właśnie tu?
-Skoro mam dzisiaj wolny dzień,postanowiłem że spędzimy go tu.
-Jesteś cudowny.-pocałowałam go
Wzieliśmy z samochodu jedzenie i trochę alkoholu i wszystko zanieśliśmy do domku.
-Taak właściwie to pojedziemy teraz na miasto a tutaj przyjedziemy wieczorem.Co ty na to?
-Super!-krzyknełam
Dojechaliśmy dokładnie do centrum Londynu.Liam musiał kupic kilka koszul przed trasą.
Lubiłam zakupy z każdym z zespołu a szczególnie z Liamem.On potrafi się wygłupiać.
Zrobiliśmy sobię zdjecia w budce.No i co najdziwniejsze wtedy pierwszy raz się całowałam.
Nie mam na mysli pocałunku w policzek czy usta,a prawdziwy namiętny pocałunek.Wiem że to śmieszne
ale opłacało się czekać i przeżyć to z tym jedynym.
Kupiłam sobię kilka koszulek,spodnie i kolczyki.
Pozniej Liam powiedział że ma dla mnie kolejną niespodziankę.Udaliśmy się do sklepu Jubilerskiego.
Liam podał mi małe,czerowne pudełeczko.Był w nim piękne złoty naszyjnik z napisem Liam.
Rzuciałam się na niego i pocałowałam go.
-Mówiłam Ci już że jesteś ideałem chłopaka?
Uśmiechnął się i zaaproponował abyśmy na koniec poszli jeszcze na pizze.Czekając na zamówioną pizze Liam
zrobiłam nam kilka wspólnych zdjęc,a jedno z nich wrzucił na twittera.Zjedlismy pizze i musieliśmy już wracać.
Wracając słuchaliśmy piosenek ale znów nie rozmawialiśmy.
W domku Liam nalał nam do kieliszków wino i zapalił lampkę przy drzwiach, tak, że w pokoju panował półmrok.
Uśmiechnął się.Wiedziałam o co mu chodzi i odwzajemniłam uśmiechem.
- Mam się bać?- spytałam po krótkiej chwili i zaśmiałam się.
Uśmiechnął się do mnie cwaniacko i usiadł obok mnie tak blisko, że poczułam jego oddech na swojej szyi.
Skłamałabym, mówiąc, że mi się nie podobało. Z entuzjazmem oddałam pocałunek, przyciągając go do siebie.
Poczułam jak się uśmiecha i oblizuje wargi, żeby po chwili zjechać nimi na moją szyję. Odchyliłam lekko głowę, by dać mu większy dostęp do mojej skóry i napawałam się jego dotykiem. Po kilku minutach oderwał się od mojej szyi, co skomentowałam jękiem zawodu, ale natychmiast przeniósł się na dół mojego brzucha, gdzie zaczął rozpinać guziki mojej koszuli.
Po chwili warknął:
-Jebane guziki- i zanim zdążyłam go powstrzymać, mocno pociągnął, a moja koszula została rozerwana. Nie przejmowałam się tym w tej chwili, sama w bardziej delikatny sposób zdejmując z niego koszulkę i odrzucając ją na bok.
Po chwili pozbyliśmy się naszych spodni i w samej bieliźnie ponownie zaczęliśmy się całować. Popchnęłam go na łóżko, a sama usiadłam na jego biodrach. Ręce Liama powędrowały na moje plecy, gdzie próbowały rozpiąć stanik. Wiedziałam, że pomimo wielu prób nadal tego nie potrafi, więc odsunęłam się od jego ust i odpychając jego ręce sprawnym ruchem pozbyłam się zbędnego elementu. Po chwili to ja byłam przygnieciona przez jego ciężar, a jego usta wędrowały od mojej szyi po brzuch, aż zahaczyły o majtki. Szybko je ze mnie zsunął, a ja to samo zrobiłam z jego bokserkami.
Całkowicie nadzy napawaliśmy się swoim widokiem, tak jakby to był pierwszy raz.No w każdym razie mój był. Po chwili niewinnego dotykania ześlizgnął się z łóżka i wyjął z szafki prezerwatywy. Nie chcieliśmy zostać rodzicami, więc zabezpieczenie było konieczne. Otworzył opakowanie i zabezpieczył się, pocałował mnie mocno i jednym ruchem we mnie wszedł. Otoczyłam go nogami, dostosowując swój rytm do jego i słyszałam, jak nasze oddechy stawały się coraz szybsze. Doznania sprawiały mi coraz większą rozkosz, nie mogłam powstrzymać się od wydawania głośnych jęków, podobnie jak Liam. Nagle Liam zadrżał i jeszcze bardziej przyspieszył. Czułam, że już długo nie wytrzymam. Oboje poruszaliśmy się gwałtownie, co jakiś czas zatracając się w swoich ustach, aż dotarliśmy na sam szczyt. Chłopak głośno krzyknął i opadł na mnie. Oddychaliśmy jak po przebiegnięciu maratonu. Liam ześlizgnął się ze mnie i położył się obok. Był spocony, tak samo jak ja. Po kilku minutach nasze oddechy się unormowały.
-Kocham Cię- wyszeptał mi na ucho.
-Ja ciebie też-cmoknęłam go
-Mogę Ci coś powiedzieć? -zapytałam
-Co?
-To był mój pierwszy raz.Ale napewno nigdy o nim nie zapomnę.
Liam zaczął namiętnie mnie całować lecz chwilę pozniej zadzwonił mój telefon.
-Kto to ?-zapytał Liam
-Mama.-powiedziałam i przeszłam do pokoju obok.
Nie rozmawiałam z nią zbyt długo po powiedziałam że zadzwonie jutro bo jest juz pozno.Wróciłam do łóżka i wtuliłam się w tors Liama.
-Liam ale jak to właściwie z nami jest?
-Co masz na myśli?
-No ten pocałunek,teraz to..My jesteśmy razem?
-To zależy od ciebie.
-Uznam ze to pytanie więc mówię TAK.!
Porozmawialiśmy jeszcze chwilę o róznych rzeczach aż w końcu zasnełam.
Kiedy rano się obudziałam czułam jak Liam bawi się moimi włosami.
Pocałowałam go i wyszłam do kuchni aby przygotować coś na śniadanie.Właściwie to mieliśmy tylko płatki wiec to musiało nas zadowolić.Po śniadaniu wyszliśmy jeszcze na dwór i usiedliśmy na ławeczce koło stawu.
-Umiesz pływać?-zapytał Liam
-A co do ma do rzeczy?
Chwilę pozniej Liam wrzucił mnie do stawu.No moje szczęście nie był on głęboki.
-Liam podaj mi ręcznik
-Proooooo-krzyknął keidy wciągnełam go do wody.
-Jesteś mądrzejsza niż myślałem.
-Mam rozumieć że to był komplement?!
Nie miałam ochoty pływac bo woda była cholernie zimna więc wróciłam do domku i ubrałam się w suche ciuchy.Liam zrobił to samo i postanowiliśmy już wrócić do domu.Spakowaliśmy wszystko.Wracając rozmawialismy praktycznie o niczym ale dla mnie było ważne ze poprostu coś mówiliśmy bo dziwnie było mi jedzic w takiej ciszy.Po drodze dostałam jeszcze sms-a od Michelle-"Gdzie wy drogie dzieci jesteście?Powiedz Liamowi że za godzinę mają wywiad"
-Liaam wywiad.
-O byłbym zapomniał.-przyspieszył trochę.
Kiedy dojechaliśmy do wywiadu zostało 10 minut więc Liam wysadził mnie a do samochodu wsiadła reszta 1D.
W domu była tylko Michelle i Eleanor więc nie mogłam im nie powiedzieć o mnie i Liamie.
-A Ty co taka szczęśliwa?-zapytała El
-Jestem z Liamem!-krzyknełam.
-Ooooo gratuluję!
Po chwili dostałam sms-a od Liama.
"Włącz szybko TV.Wywiad u Alana"
Zawołałam dziewczyny i razem oglądałyśmy wywiad chłopaków.Śmiałyśmy się praktycznie z wszystkiego co mówili.Jednak w pewnym momencie Alan zapytał chłopców o ich miłości.Zayn i Niall szczerze przyznali że nikogo nie mają.
-U mnie jest dość dziwna sytuacja.Podobna mi się pewna dziewczyna.Jest moja dobrą przyjaciółką dlatego boję się jej o tym powiedzieć.Ale kiedyś napewno to zrobię-powiedział Louis
-Ta dziewczyna nas ogląda.-dodał Liam
-El to ty !-krzykneła Michelle.Ona uśmiechneła się i pisneła.
-A jak u ciebie Harry?-zapytał Alan.
-Ja w sumie dopiero dość niedawno znalazłem tą jedyną.Ona też nas ogląda i chce jej powiedzieć że jest fantastyczna.Kocham Cię Michelle.
-Więc został nam jeszcze Liam-powiedział Alan.
-Jestem z nią od wczoraj.Ma na imię Alicja i wiem że to ona jest tą jedyną.Kocham ją jak jeszcze nikogo.
-A może opowiesz o tym co się wczoraj działo?-wyszeptał Louis
-Cicho!-krzyknął Liam.
Chłopcy porozmawiali jeszcze o trasie i wywiad się skończył.Wyłaczyłam telewizor i wszystkie patrzyłymśmy się w Telewizor jak głupie.Po dłuugiej ciszy zaczełyśmy piszcześc i skakać po kanapie.
-ONI MÓWILI O NAS !-krzyknełam
Kiedy już trochę sie uspokoiłysmy,wrócili chłopcy.Rzuciłam się na Liama,Michelle zaczeła całować Harrego,Eleanor przytuliła się do Louisa,a Zayn..przytulił Nialla.
-Ale wy jesteście słodcy.-powiedziałam a wszyscy wybuchli śmiechem.
#2
-Emmmm..Harry.Gdzie moja koszula?-zapytałam kiedy tylko się odudziłam
-Wnioskuję że gdzieś pod łóżkiem?
-Serio było aż tak ostro?
-To była moja najlepsza noc w życiu.
Ubrałam moje rurki i za dużą koszulke Harrego bo mojej nie mogłam znaleść i zeszłam na dół na śniadanie.
Zastałam tam resztę razem z Eleanor.
-Hej wszystkim !
-Jak tam noc mineła?-zapytał Louis
-A baardzo dobrze.Jakieś plany na dzisiaj?
-Puknt pierwszy to kupić Harremu nową koszulkę.!-spojrzałam na niego bo nie wiedziałam o co chodzi.
-Wziełaś moją koszulkę więc ja musiałem twoją-powiedział Harry któy zszedł na dół w moim dość obcisłym topie.Zaśmiałam się i podałam mu koszulkę z szafy.
-Nie moogliści koszulek znaleść? Ooooo ostro było!-powiedział Zayn
-Powtórze pytanie.Jakie plany na dziś?
-U nas nie za ciekawie bo cały dzień będziemy na planie teledysku.-powiedział Niall i zadzwonił mu telefon.
-JEDZIECIE Z NAMI!-krzyknął
-Ale jak to? -zapytałam
-Dzwonił producent i powiedział że jedna modelka to za mało,a was już widział i nadajecie się.
-Miły ten producent..
-Nie gadajcie tylko idzie się ubierać.I ostrzegam ze ten teledysk kręcimy w basenie.
Wbiegałam do domu mojego i Alicji i jak głupia zaczełam wywalać wszystko z szafek.A szukałam tylko jednego głupiego stroju.Kiedy wkońcu go znalazłam usłyszałam na dole Horana który krzyczał że musimy już wychodzić.Pośpieszyłam się i byłam gotowa 5 minut pozniej.Jeszcze tylko szybki makijaż i wysoki kucyk i mogłam wychodzić.Dziewczyny czekały już na dole.
-No to jazda !-krzyknął Louis '
Kiedy dojechaliśmy na miejsce,widok w sumie mnie nie zdziwił bo bywałam na tej plaży często ale te wszystkie kamery i reszta sprzętu.WOW!Chłopcy przedstawili nas producentowi i odrazu wzieli się do roboty.Bardziej była to zabawa bo chłopcy skakali do basenu,biegali i poprostu się wygłupiali.My miałyśmy być sobą.
-Dobra teraz czas na najważniejsze!Michelle i Harry stańcie naprzeciwko siebie.To będzie scena podobna do tej w "What Makes You Beautiful".
-Harry-wyszeptałam.Szczerze to nie chciałam brać udziału w tej scenie bo pamiętam akcje sprzed dwóch lat,kiedy to codziennie leciała masa hejtów na Megan,dziewczyne która brała udział w scenie w WMYB.
-Spoko!-powiedział.
Podchodził do mnie coraz bliżej śpiewając tekst piosenki.Kiedy nasze usta już prawię się złaczyły on..WRZUCIŁ MNIE DO WODY!.
Zaczełam piszcześ i śmiać się.Na koniec wszyscy wskoczyli do wody a zadowolony reżyser krzknął że to koniec.Wyszliśmy z wody i namietnie pocałowałam Harrego.On złapał mnie za ręke i pociągnał do garderoby.
-Już chyba czas.-powiedział
-Czas na co?
-Słuchaj.Od początku znajomości znaczyłaś dla mnie coś więcej.Jednak widziałem że wobec mnie jesteś obojętna.Byłem z Hannah tylko po to aby wzbudzić twoją zazdrośc.Wiem to głupie ale zależy mi na tobię.
-Kocham Cię.-namiętnie go pocałowałam.
Chwile pozniej w garderobie pojawiła się reszta i zaczeła przebierać bo było już grubo po 24.Byłam wykończona całym dniem.Szybko wróciliśmy do domu i każdy udał się do swojej sypialni.Alicja razem z Liamem udali się do naszego mieszkania,a że nie chciałam im przeszkadzać postanowiłam spać u chłopaków.Zresztą nie byłam jedna bo El i Perrie też tu spały.Wtuliłam się w Harrego i zasnełam.
Rano obudziły mnie typowne krzyki Nialla.
-Oddaj mi tego pączka!
-niee!-krzyknął Louis
Ubrałam bluzkę Harrego która dla mnie była jak sukienka i zeszłam na dół.Odziwo kiedy mnie zobaczyli ucichli.Nalałam sobię kawy do kubka i usiadłam na kolanach Harrego.Wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli.W końcu zapytałam
-Ej no kurde o co wam chodzi?!
Wszyscy wybuchli śmiechem.
-Noo dobra Harry nam wszystko wyśpiewał.-powiedziała Alicja
-O tym że jesteśmy razem?
-O tym nie wiedzieliśmy-zasmiał się Zayn
-To co on wam powiedział?-spojrzałam na niego
Nikt nie chciał mi nic powiedzieć.
-Ej no mała nic im nie powiedziałem.Chciałem Cię wkręcić.-powiedział Harry.
-Aleś ty zabawny Styles.-usiadłam na kanapie.
-Wnioskuję że gdzieś pod łóżkiem?
-Serio było aż tak ostro?
-To była moja najlepsza noc w życiu.
Ubrałam moje rurki i za dużą koszulke Harrego bo mojej nie mogłam znaleść i zeszłam na dół na śniadanie.
Zastałam tam resztę razem z Eleanor.
-Hej wszystkim !
-Jak tam noc mineła?-zapytał Louis
-A baardzo dobrze.Jakieś plany na dzisiaj?
-Puknt pierwszy to kupić Harremu nową koszulkę.!-spojrzałam na niego bo nie wiedziałam o co chodzi.
-Wziełaś moją koszulkę więc ja musiałem twoją-powiedział Harry któy zszedł na dół w moim dość obcisłym topie.Zaśmiałam się i podałam mu koszulkę z szafy.
-Nie moogliści koszulek znaleść? Ooooo ostro było!-powiedział Zayn
-Powtórze pytanie.Jakie plany na dziś?
-U nas nie za ciekawie bo cały dzień będziemy na planie teledysku.-powiedział Niall i zadzwonił mu telefon.
-JEDZIECIE Z NAMI!-krzyknął
-Ale jak to? -zapytałam
-Dzwonił producent i powiedział że jedna modelka to za mało,a was już widział i nadajecie się.
-Miły ten producent..
-Nie gadajcie tylko idzie się ubierać.I ostrzegam ze ten teledysk kręcimy w basenie.
Wbiegałam do domu mojego i Alicji i jak głupia zaczełam wywalać wszystko z szafek.A szukałam tylko jednego głupiego stroju.Kiedy wkońcu go znalazłam usłyszałam na dole Horana który krzyczał że musimy już wychodzić.Pośpieszyłam się i byłam gotowa 5 minut pozniej.Jeszcze tylko szybki makijaż i wysoki kucyk i mogłam wychodzić.Dziewczyny czekały już na dole.
-No to jazda !-krzyknął Louis '
Kiedy dojechaliśmy na miejsce,widok w sumie mnie nie zdziwił bo bywałam na tej plaży często ale te wszystkie kamery i reszta sprzętu.WOW!Chłopcy przedstawili nas producentowi i odrazu wzieli się do roboty.Bardziej była to zabawa bo chłopcy skakali do basenu,biegali i poprostu się wygłupiali.My miałyśmy być sobą.
-Dobra teraz czas na najważniejsze!Michelle i Harry stańcie naprzeciwko siebie.To będzie scena podobna do tej w "What Makes You Beautiful".
-Harry-wyszeptałam.Szczerze to nie chciałam brać udziału w tej scenie bo pamiętam akcje sprzed dwóch lat,kiedy to codziennie leciała masa hejtów na Megan,dziewczyne która brała udział w scenie w WMYB.
-Spoko!-powiedział.
Podchodził do mnie coraz bliżej śpiewając tekst piosenki.Kiedy nasze usta już prawię się złaczyły on..WRZUCIŁ MNIE DO WODY!.
Zaczełam piszcześ i śmiać się.Na koniec wszyscy wskoczyli do wody a zadowolony reżyser krzknął że to koniec.Wyszliśmy z wody i namietnie pocałowałam Harrego.On złapał mnie za ręke i pociągnał do garderoby.
-Już chyba czas.-powiedział
-Czas na co?
-Słuchaj.Od początku znajomości znaczyłaś dla mnie coś więcej.Jednak widziałem że wobec mnie jesteś obojętna.Byłem z Hannah tylko po to aby wzbudzić twoją zazdrośc.Wiem to głupie ale zależy mi na tobię.
-Kocham Cię.-namiętnie go pocałowałam.
Chwile pozniej w garderobie pojawiła się reszta i zaczeła przebierać bo było już grubo po 24.Byłam wykończona całym dniem.Szybko wróciliśmy do domu i każdy udał się do swojej sypialni.Alicja razem z Liamem udali się do naszego mieszkania,a że nie chciałam im przeszkadzać postanowiłam spać u chłopaków.Zresztą nie byłam jedna bo El i Perrie też tu spały.Wtuliłam się w Harrego i zasnełam.
Rano obudziły mnie typowne krzyki Nialla.
-Oddaj mi tego pączka!
-niee!-krzyknął Louis
Ubrałam bluzkę Harrego która dla mnie była jak sukienka i zeszłam na dół.Odziwo kiedy mnie zobaczyli ucichli.Nalałam sobię kawy do kubka i usiadłam na kolanach Harrego.Wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli.W końcu zapytałam
-Ej no kurde o co wam chodzi?!
Wszyscy wybuchli śmiechem.
-Noo dobra Harry nam wszystko wyśpiewał.-powiedziała Alicja
-O tym że jesteśmy razem?
-O tym nie wiedzieliśmy-zasmiał się Zayn
-To co on wam powiedział?-spojrzałam na niego
Nikt nie chciał mi nic powiedzieć.
-Ej no mała nic im nie powiedziałem.Chciałem Cię wkręcić.-powiedział Harry.
-Aleś ty zabawny Styles.-usiadłam na kanapie.
niedziela, 26 sierpnia 2012
#1
-I co się tak spinasz?-zapytała Alicja podczas kiedy wracałyśmy do domu.
-Ja boję się co teraz będzie z Liamem.On był w Danielle wpatrzony jak w lusterko.
Nie chcę żeby się załamał kiedy się o tym dowie ale też nie chcę zeby dalej żył w kłamstwie.
-Uwierz mi czuję to samo ale nie myśl o tym !Ustaliłyśmy juz coś więc takie smutanie nie ma sensu.
-Ty to umiesz pocieszyć człowieka Alicjo.!-wtrąciłą się Eleanor.Wszystkie wybuchłyśmy śmiechem.
Po powrocie do domu każdy udał się w swoją stronę.Kątem oka zauważyłam że Alicja zamiast do naszego domu,udała się do domu chłopaków.Bez zastanowienia poszłam za nią.
"Tak jak myślałam.Zaraz mu wszystko wyśpiewa"-pomyślałam kiedy Alicja weszła do pokoju Liama.Podsłuchałam ich rozmowę.
-Liam mozemy pogadać?
-Jaasne a o co chodzi?
-Posłuchaj.Z Danielle to nie tak jak myślisz.Ona Cię okłamuję-po jej głosie wywnioskowałam że płaczę.
-Alicja...Ja wiem.Wiedziałem już od kilku dni.
Poprostu nie chiałem wam o tym mówić.Właściwie nie wiem czemu z nią byłem.
Na początku wydawała się być taka doskonała,lecz juz po kilku tygodniach zauważyłem ze jest coś nie tak.
-I byłeś wobec tego taki obojętny?
-Dawałem radę.
-Jesteś ideałem chłopaka.Marzeniem każdej dziewczyny.Jak Dan mogła Ci to zrobić?
-Nie myślałem o tym.Szczerze od kilku tygodni jestem na zabój zakochany w pięknej blondynce.
-Szczęściara-wyszeptała
-I to jaka.!
Spojrzałam przez dziurkę od klucza.
-POCAŁOWAŁ JĄ!-pisnełam.
-Kto kogo?-usłyszałam za plecami głos Harrego
-Liam Alicję.
-Oo gratulację.!-powiedział Styles i wparował do ich pokoju
-Ten jak zwykle nie pochamowany.-szepnełam
-Ten tego...Michelle porywam Cię dziś na kolację.
-I wnioskujesz że się zgodzę?-zapytałam
-Nie masz wyjścia.!
-Dobra w takim razie idę się szykować.
Wyszłam do pokoju zostawiając całą trójce samą.
Jednak coś kusiło mnie aby podsłuchać ich rozmowę.
-Wy już razem ale wiecie mi też przydała by się mała pomoc.
-IDIOTA!-krzyknełam i weszłam do łazienki
-Taa kurde zawsze wszystko słyszy.-powiedział Styles
Ubrałam krótką sukienkę i balerinki i w sumię byłam gotowa 20 minut pozniej.
Harry siedział na dole i oglądał coś w TV."No przecież co ciekawszego może robić sławna gwiazda muzyki POP?"-pomyślałam
-O ty już gotowa.?Stawiałem że nie wyrobisz się w godzinę jak inne.
-Ja nie jestem ja te inne.
-Zauważyłem-powiedział i wyszliśmy z domu.
*Oczami Alicji*
-Liam powiedz mi jedno.Czemu ty jesteś taki idealny.?
-Niee jestem idealny.Daleko mi do tego.Poprostu jestem sobą.
-Jesteś marzeniem każdej dziewczyny.
-Marzenia są jak gwiazdy- nie możesz ich dotknąć, ale jeśli będziesz a nimi podążać, poprowadzą Cię do przeznaczenia
-Tak właśnie się stało.-pocałowałam go.
Zeszliśmy razem na dół i rzuciliśmy się na kanape na której siedzieli Lou,Zayn i Perrie.
Rozmawiali,wnioskując o tym że gdy tylko weszliśmy do pokoju zamilkli.o nas.
No ale nie mieszałam Się bo pewnie i tak niczego bym się nie dowiedziała.
-Sekrety przedemną ? Oj grabisz sobię Tomlinson!-powiedział Liam
Na dół zszedł Niall.
- Stary, właśnie widziałem cię w TV!!!.-krzyknął Louis
-Naprawdę? O mój Boże! Na jakim kanale?-powiedział Niall
Na Animal Planet.
Wybuchliśmy śmiechem a blondynek stało i patrzył na nas miną w stylu "What's The Fuck?!"
Wyszłam do kuchni i przypiosłam nam kilka przekąsek i czerwone wino.
I znów zaczeły się nasze inteligentne rozmowy.
-Butelka?-zapytała Perrie.
-TAK!-krzykneliśmy wszyscy
Pierwsza kręciłam ja.Wypdało na Zayna.
-Masz jakieś dziwne nawyki?-zapytałam
-Lubię króliki-odpowiedział
-Bo to rymuje się z nawykami
-Ty Tomlinson zawsze musisz coś dorzucić !-krzykneła Eleanor która właśnie weszła do domu.
-Przyłączysz się?-zapytał Lou
-Jeszcze pytasz!
Następny Liam i pech chciał wypadło znów na Zayna.
-.Jeśli znalazłbyś dziewczynę i naprawdę byś pokochał to zrobiłbyś wszystko? Nawet rzucił palenie?-zapytał
-Zrobiłbym wszystko dla dziewczyny moich marzeń.powiedział to i spojrzał na Perrie.
Kręcił Zayn i wypadło na Louisa.
-Jeśli mógłbyśbyc kim tylko chcesz przez jeden dzień,kogo byś wybrał?
-Wybrałbym Harrego bo chciałbym mieć kręcone włosy !
Pozadawaliśmy jeszcze kilka pytań i zadań po czym:
-JESTEŚMY!-krzyknął Styles
-Oh kochanie wróciłeś! -rzucił się na niego Louis.
-Emmm Louis ty już więcej nie pij-powiedziałam
-Ekhem !
Dopiero teraz przypomniałam sobię że wcześniej zadałam mu takie zadanie.
-Ah no tak ! Zadanie ! hahahahahah!.;d Sory Styles
-Butelke bezemnie?-zrobił smutną minę.
-Wy tam z Michelle napewno macie ciekawsze plany.-powiedział Niall
-Nie mylisz się bracie.-powiedział Harry po czym złapał Michellle za ręke i razem udali się do pokoju Harrego
-Pamiętaj że nie bede zajmował się waszymi dziećmi-dorzucił Zayn
-Ja boję się co teraz będzie z Liamem.On był w Danielle wpatrzony jak w lusterko.
Nie chcę żeby się załamał kiedy się o tym dowie ale też nie chcę zeby dalej żył w kłamstwie.
-Uwierz mi czuję to samo ale nie myśl o tym !Ustaliłyśmy juz coś więc takie smutanie nie ma sensu.
-Ty to umiesz pocieszyć człowieka Alicjo.!-wtrąciłą się Eleanor.Wszystkie wybuchłyśmy śmiechem.
Po powrocie do domu każdy udał się w swoją stronę.Kątem oka zauważyłam że Alicja zamiast do naszego domu,udała się do domu chłopaków.Bez zastanowienia poszłam za nią.
"Tak jak myślałam.Zaraz mu wszystko wyśpiewa"-pomyślałam kiedy Alicja weszła do pokoju Liama.Podsłuchałam ich rozmowę.
-Liam mozemy pogadać?
-Jaasne a o co chodzi?
-Posłuchaj.Z Danielle to nie tak jak myślisz.Ona Cię okłamuję-po jej głosie wywnioskowałam że płaczę.
-Alicja...Ja wiem.Wiedziałem już od kilku dni.
Poprostu nie chiałem wam o tym mówić.Właściwie nie wiem czemu z nią byłem.
Na początku wydawała się być taka doskonała,lecz juz po kilku tygodniach zauważyłem ze jest coś nie tak.
-I byłeś wobec tego taki obojętny?
-Dawałem radę.
-Jesteś ideałem chłopaka.Marzeniem każdej dziewczyny.Jak Dan mogła Ci to zrobić?
-Nie myślałem o tym.Szczerze od kilku tygodni jestem na zabój zakochany w pięknej blondynce.
-Szczęściara-wyszeptała
-I to jaka.!
Spojrzałam przez dziurkę od klucza.
-POCAŁOWAŁ JĄ!-pisnełam.
-Kto kogo?-usłyszałam za plecami głos Harrego
-Liam Alicję.
-Oo gratulację.!-powiedział Styles i wparował do ich pokoju
-Ten jak zwykle nie pochamowany.-szepnełam
-Ten tego...Michelle porywam Cię dziś na kolację.
-I wnioskujesz że się zgodzę?-zapytałam
-Nie masz wyjścia.!
-Dobra w takim razie idę się szykować.
Wyszłam do pokoju zostawiając całą trójce samą.
Jednak coś kusiło mnie aby podsłuchać ich rozmowę.
-Wy już razem ale wiecie mi też przydała by się mała pomoc.
-IDIOTA!-krzyknełam i weszłam do łazienki
-Taa kurde zawsze wszystko słyszy.-powiedział Styles
Ubrałam krótką sukienkę i balerinki i w sumię byłam gotowa 20 minut pozniej.
Harry siedział na dole i oglądał coś w TV."No przecież co ciekawszego może robić sławna gwiazda muzyki POP?"-pomyślałam
-O ty już gotowa.?Stawiałem że nie wyrobisz się w godzinę jak inne.
-Ja nie jestem ja te inne.
-Zauważyłem-powiedział i wyszliśmy z domu.
*Oczami Alicji*
-Liam powiedz mi jedno.Czemu ty jesteś taki idealny.?
-Niee jestem idealny.Daleko mi do tego.Poprostu jestem sobą.
-Jesteś marzeniem każdej dziewczyny.
-Marzenia są jak gwiazdy- nie możesz ich dotknąć, ale jeśli będziesz a nimi podążać, poprowadzą Cię do przeznaczenia
-Tak właśnie się stało.-pocałowałam go.
Zeszliśmy razem na dół i rzuciliśmy się na kanape na której siedzieli Lou,Zayn i Perrie.
Rozmawiali,wnioskując o tym że gdy tylko weszliśmy do pokoju zamilkli.o nas.
No ale nie mieszałam Się bo pewnie i tak niczego bym się nie dowiedziała.
-Sekrety przedemną ? Oj grabisz sobię Tomlinson!-powiedział Liam
Na dół zszedł Niall.
- Stary, właśnie widziałem cię w TV!!!.-krzyknął Louis
-Naprawdę? O mój Boże! Na jakim kanale?-powiedział Niall
Na Animal Planet.
Wybuchliśmy śmiechem a blondynek stało i patrzył na nas miną w stylu "What's The Fuck?!"
Wyszłam do kuchni i przypiosłam nam kilka przekąsek i czerwone wino.
I znów zaczeły się nasze inteligentne rozmowy.
-Butelka?-zapytała Perrie.
-TAK!-krzykneliśmy wszyscy
Pierwsza kręciłam ja.Wypdało na Zayna.
-Masz jakieś dziwne nawyki?-zapytałam
-Lubię króliki-odpowiedział
-Bo to rymuje się z nawykami
-Ty Tomlinson zawsze musisz coś dorzucić !-krzykneła Eleanor która właśnie weszła do domu.
-Przyłączysz się?-zapytał Lou
-Jeszcze pytasz!
Następny Liam i pech chciał wypadło znów na Zayna.
-.Jeśli znalazłbyś dziewczynę i naprawdę byś pokochał to zrobiłbyś wszystko? Nawet rzucił palenie?-zapytał
-Zrobiłbym wszystko dla dziewczyny moich marzeń.powiedział to i spojrzał na Perrie.
Kręcił Zayn i wypadło na Louisa.
-Jeśli mógłbyśbyc kim tylko chcesz przez jeden dzień,kogo byś wybrał?
-Wybrałbym Harrego bo chciałbym mieć kręcone włosy !
Pozadawaliśmy jeszcze kilka pytań i zadań po czym:
-JESTEŚMY!-krzyknął Styles
-Oh kochanie wróciłeś! -rzucił się na niego Louis.
-Emmm Louis ty już więcej nie pij-powiedziałam
-Ekhem !
Dopiero teraz przypomniałam sobię że wcześniej zadałam mu takie zadanie.
-Ah no tak ! Zadanie ! hahahahahah!.;d Sory Styles
-Butelke bezemnie?-zrobił smutną minę.
-Wy tam z Michelle napewno macie ciekawsze plany.-powiedział Niall
-Nie mylisz się bracie.-powiedział Harry po czym złapał Michellle za ręke i razem udali się do pokoju Harrego
-Pamiętaj że nie bede zajmował się waszymi dziećmi-dorzucił Zayn
piątek, 24 sierpnia 2012
Prolog
-Przestańcie!-krzyknełam rozdzielając bijącego się o pączka Lou i Nialla.
-Jak ty to robisz że zawsze przychodzisz na czas?-zaptał Lou
-A ja wy to robicie że codziennie potraficie bić się o głupiego pączka?!
Usiadłam na kanapię koło Zayna i Perrie.Oglądali jakiś denny film więc przejełam pilota i przełączyłam na kanał muzyczny.Tam też nie było nic ciekawego więc wróciłam do domu i zaproponowałam Alicji wspólne zakupy i plotkowanie.Zadzwoniłam też do Eleanor,Perrie i Danielle.Jednak Dan powiedziała że ma próbe więc nie może z nami iść.Ubrałam fioletowe rurki i białą koszulkę i zamówiłam dla nas taxi.Zawsze lubiłam takie nasze wspólne zakupy.Po prawie czterogodzinnych "maratonie" w sklepach,postanowiłyśmy udać się do Strabucksa na kawe.Po drodze zauważyłam całującą się parę.
-Patrzcie jakie to słodkie ! -krzyknełam
-Nooo.!Chciałabym tak z....a nie ważne.;/-powiedziała Alicja
-Ej zaraz,zaraz.!Te loczki,ta figura....
-DANIELLE!-krzyknełyśy chórem.Dziewczyna odwróciła się i widac było że się zdziwła.Próbowała uciec jednak ja podbiegłam do niej i złapałam ją za ręke.Ze łzami w oczach powiedziałam tylko.
-Jaak mogłaś zrobić to Liamowi?
Rozpłakałam się.Wiedziałam ile Danielle znaczyła dlaa LIama.A ona potrafiła zrobic mu coś takiego.Alicja mnie przytuliła i razem z dziewczynami zamówiłysmy kawę.Rozmawiłyśmy o Danielle i o tym co powiedzieć Liamowi.
-Może lepiej mu o tym nie mówić?Wiecie jak on ja kochał i zapewne kocha.On by się załamał.
-Też tak myśle.Poczekajmy aż ona sama mu o tym powie,a jeśli nie zadziałamy.
Wypiłyśmy kawę i po męczących zakupach wróciłyśmy do domu.Po drodze cały czas myślałam o Liamie.On był dla mnie przyjecielem,nikim więcej!Jednak Alicja czuła do niego coś więcej.Ale nie chciała mu o tym mówić więc nie wtrącałam sie w jej sprawy.
-Jak ty to robisz że zawsze przychodzisz na czas?-zaptał Lou
-A ja wy to robicie że codziennie potraficie bić się o głupiego pączka?!
Usiadłam na kanapię koło Zayna i Perrie.Oglądali jakiś denny film więc przejełam pilota i przełączyłam na kanał muzyczny.Tam też nie było nic ciekawego więc wróciłam do domu i zaproponowałam Alicji wspólne zakupy i plotkowanie.Zadzwoniłam też do Eleanor,Perrie i Danielle.Jednak Dan powiedziała że ma próbe więc nie może z nami iść.Ubrałam fioletowe rurki i białą koszulkę i zamówiłam dla nas taxi.Zawsze lubiłam takie nasze wspólne zakupy.Po prawie czterogodzinnych "maratonie" w sklepach,postanowiłyśmy udać się do Strabucksa na kawe.Po drodze zauważyłam całującą się parę.
-Patrzcie jakie to słodkie ! -krzyknełam
-Nooo.!Chciałabym tak z....a nie ważne.;/-powiedziała Alicja
-Ej zaraz,zaraz.!Te loczki,ta figura....
-DANIELLE!-krzyknełyśy chórem.Dziewczyna odwróciła się i widac było że się zdziwła.Próbowała uciec jednak ja podbiegłam do niej i złapałam ją za ręke.Ze łzami w oczach powiedziałam tylko.
-Jaak mogłaś zrobić to Liamowi?
Rozpłakałam się.Wiedziałam ile Danielle znaczyła dlaa LIama.A ona potrafiła zrobic mu coś takiego.Alicja mnie przytuliła i razem z dziewczynami zamówiłysmy kawę.Rozmawiłyśmy o Danielle i o tym co powiedzieć Liamowi.
-Może lepiej mu o tym nie mówić?Wiecie jak on ja kochał i zapewne kocha.On by się załamał.
-Też tak myśle.Poczekajmy aż ona sama mu o tym powie,a jeśli nie zadziałamy.
Wypiłyśmy kawę i po męczących zakupach wróciłyśmy do domu.Po drodze cały czas myślałam o Liamie.On był dla mnie przyjecielem,nikim więcej!Jednak Alicja czuła do niego coś więcej.Ale nie chciała mu o tym mówić więc nie wtrącałam sie w jej sprawy.
środa, 22 sierpnia 2012
Bohaterowie
Klara-Miła i zabawna dziewczyna.Pozytywnie nastawiona do świata i ludzi przez co ma naprawdę wielu przyjaciół.Jej najlepszą przyjaciółką jest Alice.Mieszka w Londynie,kilka domów od One Direction,ale pochodzi z Polski gdzie na stałe mieszka i pracuję jej ojciec.Jej hobby to jazda konna i bieganie.Ma na swoim koncie wiele sukcesów ze szkolnych lat jednak po powrocie do Londynu musiała z wszystkiego zrezygnować.Jest dobrą przyjaciółką chłopców z One Direction.
Alicja-Śliczna osiemnastoletnie dziewczyna.Kocha Zmierzch.Jej hobby to siatkówka i śpiewanie.Jej najlepszą przyjaciółką jest Klara ponieważ z nikim innym nie dogaduje się tak dobrze jak z nią.Również zna chłopców z One Direction.Podoba jej się Liam ale wie że on ma dziewczynę więc się do tego nie przyznaję.Jednak po czasie to ona odkrywa całą prawdę o Danielle.
Tifanny-Młodsza siostra Klary.Wielka fanka zespołu One Direction.Ma 16 lat.Równie dobrze dogaduje się z siostrą jak i z Alicją.Jej hobby to jazda konna i pływanie.Mieszka w Polsce ale pragnię przeproawdzić się do Londynu do siosrty.
Louis Tomlinson-1/5 One Direction.Nie bez powodu brany za najzabawniejszego w zespole.Jest singelem ale podoba mu się Eleanor-znajoma Harrego.Jednak boi się jej o tym powiedzieć bo nie chcę wyjść na idiotę.Ma 20 lat.
Zayn Malik-Zespołowy "Bad Boy"Ma 19 lat i pochodzi z Bradford.Jest członkiem zepsołu One Direction.Pomimo tego że złamał serca wielu dziewczynom,nadal każda fanka marzy aby z nim być.Jednak tą szczęściarą jest Perrie-jego dziewczyna.
Niall Horan-Słodki i zabawy irladnczyk.Nie ma dziewczyna ale kocha się w nim bez wyjątku,każda fanka.Ma 19 lat.Jest członkiem zepsołu One Direction a jego hobby to granie na gitarze i przytulanie *.*

Harry Styles-Miły i pomocny "loczek".Ma 18 lat i pochodzi z Holmes Chaples.Pragnął śpiewać od najmłodszych lat i dalej nie może uwierzyc w to że skończył w zespole takim jak One Direction.Niedawno zerwał z Hannah przez co ma nie za dobre samo poczucie,jednak dzieki przyjaciołom każdego dnia jest lepiej.
Liam Payne-Członek zespołu One Direction.Nazywany "Daddy Directioners" ponieważ w każdej sytuacji potrafi pomóc i okazać serce.Ma dziewczynę Danielle jednak ostatnio nie układa im się zbyt dobrze.Ma 19 lat.
Danielle-Dziewczyna Liama.Brana za miłą i kochaną jednak w środku pragnie tylko wykorzystać Liama dla sławy i rozgłosu gdyż jest tancerką.Ma 22 lata.
Eleanor-Przyjaciółka Harrego ze szkolnych lat.Na jednej z imprez Harry zapoznał ją z Louisem w którym zakochała się od pierwszego wejrzenia.Ma 19 lat.
Perrie-Dziewczyna Zayna z One Direction.Brana za chciwą ponieważ intersuje się tylko sobą.Jednak po pewnym zajściu okazuje się jaka jest naprawdę.Śpiewa w zespole Little Mix.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










