-Przestańcie!-krzyknełam rozdzielając bijącego się o pączka Lou i Nialla.
-Jak ty to robisz że zawsze przychodzisz na czas?-zaptał Lou
-A ja wy to robicie że codziennie potraficie bić się o głupiego pączka?!
Usiadłam na kanapię koło Zayna i Perrie.Oglądali jakiś denny film więc przejełam pilota i przełączyłam na kanał muzyczny.Tam też nie było nic ciekawego więc wróciłam do domu i zaproponowałam Alicji wspólne zakupy i plotkowanie.Zadzwoniłam też do Eleanor,Perrie i Danielle.Jednak Dan powiedziała że ma próbe więc nie może z nami iść.Ubrałam fioletowe rurki i białą koszulkę i zamówiłam dla nas taxi.Zawsze lubiłam takie nasze wspólne zakupy.Po prawie czterogodzinnych "maratonie" w sklepach,postanowiłyśmy udać się do Strabucksa na kawe.Po drodze zauważyłam całującą się parę.
-Patrzcie jakie to słodkie ! -krzyknełam
-Nooo.!Chciałabym tak z....a nie ważne.;/-powiedziała Alicja
-Ej zaraz,zaraz.!Te loczki,ta figura....
-DANIELLE!-krzyknełyśy chórem.Dziewczyna odwróciła się i widac było że się zdziwła.Próbowała uciec jednak ja podbiegłam do niej i złapałam ją za ręke.Ze łzami w oczach powiedziałam tylko.
-Jaak mogłaś zrobić to Liamowi?
Rozpłakałam się.Wiedziałam ile Danielle znaczyła dlaa LIama.A ona potrafiła zrobic mu coś takiego.Alicja mnie przytuliła i razem z dziewczynami zamówiłysmy kawę.Rozmawiłyśmy o Danielle i o tym co powiedzieć Liamowi.
-Może lepiej mu o tym nie mówić?Wiecie jak on ja kochał i zapewne kocha.On by się załamał.
-Też tak myśle.Poczekajmy aż ona sama mu o tym powie,a jeśli nie zadziałamy.
Wypiłyśmy kawę i po męczących zakupach wróciłyśmy do domu.Po drodze cały czas myślałam o Liamie.On był dla mnie przyjecielem,nikim więcej!Jednak Alicja czuła do niego coś więcej.Ale nie chciała mu o tym mówić więc nie wtrącałam sie w jej sprawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz