-I co się tak spinasz?-zapytała Alicja podczas kiedy wracałyśmy do domu.
-Ja boję się co teraz będzie z Liamem.On był w Danielle wpatrzony jak w lusterko.
Nie chcę żeby się załamał kiedy się o tym dowie ale też nie chcę zeby dalej żył w kłamstwie.
-Uwierz mi czuję to samo ale nie myśl o tym !Ustaliłyśmy juz coś więc takie smutanie nie ma sensu.
-Ty to umiesz pocieszyć człowieka Alicjo.!-wtrąciłą się Eleanor.Wszystkie wybuchłyśmy śmiechem.
Po powrocie do domu każdy udał się w swoją stronę.Kątem oka zauważyłam że Alicja zamiast do naszego domu,udała się do domu chłopaków.Bez zastanowienia poszłam za nią.
"Tak jak myślałam.Zaraz mu wszystko wyśpiewa"-pomyślałam kiedy Alicja weszła do pokoju Liama.Podsłuchałam ich rozmowę.
-Liam mozemy pogadać?
-Jaasne a o co chodzi?
-Posłuchaj.Z Danielle to nie tak jak myślisz.Ona Cię okłamuję-po jej głosie wywnioskowałam że płaczę.
-Alicja...Ja wiem.Wiedziałem już od kilku dni.
Poprostu nie chiałem wam o tym mówić.Właściwie nie wiem czemu z nią byłem.
Na początku wydawała się być taka doskonała,lecz juz po kilku tygodniach zauważyłem ze jest coś nie tak.
-I byłeś wobec tego taki obojętny?
-Dawałem radę.
-Jesteś ideałem chłopaka.Marzeniem każdej dziewczyny.Jak Dan mogła Ci to zrobić?
-Nie myślałem o tym.Szczerze od kilku tygodni jestem na zabój zakochany w pięknej blondynce.
-Szczęściara-wyszeptała
-I to jaka.!
Spojrzałam przez dziurkę od klucza.
-POCAŁOWAŁ JĄ!-pisnełam.
-Kto kogo?-usłyszałam za plecami głos Harrego
-Liam Alicję.
-Oo gratulację.!-powiedział Styles i wparował do ich pokoju
-Ten jak zwykle nie pochamowany.-szepnełam
-Ten tego...Michelle porywam Cię dziś na kolację.
-I wnioskujesz że się zgodzę?-zapytałam
-Nie masz wyjścia.!
-Dobra w takim razie idę się szykować.
Wyszłam do pokoju zostawiając całą trójce samą.
Jednak coś kusiło mnie aby podsłuchać ich rozmowę.
-Wy już razem ale wiecie mi też przydała by się mała pomoc.
-IDIOTA!-krzyknełam i weszłam do łazienki
-Taa kurde zawsze wszystko słyszy.-powiedział Styles
Ubrałam krótką sukienkę i balerinki i w sumię byłam gotowa 20 minut pozniej.
Harry siedział na dole i oglądał coś w TV."No przecież co ciekawszego może robić sławna gwiazda muzyki POP?"-pomyślałam
-O ty już gotowa.?Stawiałem że nie wyrobisz się w godzinę jak inne.
-Ja nie jestem ja te inne.
-Zauważyłem-powiedział i wyszliśmy z domu.
*Oczami Alicji*
-Liam powiedz mi jedno.Czemu ty jesteś taki idealny.?
-Niee jestem idealny.Daleko mi do tego.Poprostu jestem sobą.
-Jesteś marzeniem każdej dziewczyny.
-Marzenia są jak gwiazdy- nie możesz ich dotknąć, ale jeśli będziesz a nimi podążać, poprowadzą Cię do przeznaczenia
-Tak właśnie się stało.-pocałowałam go.
Zeszliśmy razem na dół i rzuciliśmy się na kanape na której siedzieli Lou,Zayn i Perrie.
Rozmawiali,wnioskując o tym że gdy tylko weszliśmy do pokoju zamilkli.o nas.
No ale nie mieszałam Się bo pewnie i tak niczego bym się nie dowiedziała.
-Sekrety przedemną ? Oj grabisz sobię Tomlinson!-powiedział Liam
Na dół zszedł Niall.
- Stary, właśnie widziałem cię w TV!!!.-krzyknął Louis
-Naprawdę? O mój Boże! Na jakim kanale?-powiedział Niall
Na Animal Planet.
Wybuchliśmy śmiechem a blondynek stało i patrzył na nas miną w stylu "What's The Fuck?!"
Wyszłam do kuchni i przypiosłam nam kilka przekąsek i czerwone wino.
I znów zaczeły się nasze inteligentne rozmowy.
-Butelka?-zapytała Perrie.
-TAK!-krzykneliśmy wszyscy
Pierwsza kręciłam ja.Wypdało na Zayna.
-Masz jakieś dziwne nawyki?-zapytałam
-Lubię króliki-odpowiedział
-Bo to rymuje się z nawykami
-Ty Tomlinson zawsze musisz coś dorzucić !-krzykneła Eleanor która właśnie weszła do domu.
-Przyłączysz się?-zapytał Lou
-Jeszcze pytasz!
Następny Liam i pech chciał wypadło znów na Zayna.
-.Jeśli znalazłbyś dziewczynę i naprawdę byś pokochał to zrobiłbyś wszystko? Nawet rzucił palenie?-zapytał
-Zrobiłbym wszystko dla dziewczyny moich marzeń.powiedział to i spojrzał na Perrie.
Kręcił Zayn i wypadło na Louisa.
-Jeśli mógłbyśbyc kim tylko chcesz przez jeden dzień,kogo byś wybrał?
-Wybrałbym Harrego bo chciałbym mieć kręcone włosy !
Pozadawaliśmy jeszcze kilka pytań i zadań po czym:
-JESTEŚMY!-krzyknął Styles
-Oh kochanie wróciłeś! -rzucił się na niego Louis.
-Emmm Louis ty już więcej nie pij-powiedziałam
-Ekhem !
Dopiero teraz przypomniałam sobię że wcześniej zadałam mu takie zadanie.
-Ah no tak ! Zadanie ! hahahahahah!.;d Sory Styles
-Butelke bezemnie?-zrobił smutną minę.
-Wy tam z Michelle napewno macie ciekawsze plany.-powiedział Niall
-Nie mylisz się bracie.-powiedział Harry po czym złapał Michellle za ręke i razem udali się do pokoju Harrego
-Pamiętaj że nie bede zajmował się waszymi dziećmi-dorzucił Zayn

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz