wtorek, 28 sierpnia 2012

#3

*Oczami Alicji*
-Porywam Cię dzisiaj-usłyszałam głos Liama.
-A mogę wiedzieć gdzie?
-Wolę żeby to była niespodzianka.Ubieraj się i jedziemy
Ubrałam szybko mietowe rurki,białą,luzną koszulę i mietowe vansy.Kiedy zeszłam na dół Liama już tam nie było.
-Kazał Ci przekazać że czeka w samochodzie-powiedział Zayn

Właściwie nie wiem gdzie jechaliśmy bo tych części LOndynu nie znałam,pomimo tego ze dość długo tu mieszkam.Przez całą drogę milczeliśmy.Kiedy juz dojechaliśmy ujrzałam piękny staw,wielką działkę i jeden mały domek.
-Czyj to?-zapytałam
-Był moich rodziców ale oni już nie żyją.
-Przykro mi.
-Taak mi też.
-A tak właściwie to czemu przyjechaliśmy właśnie tu?
-Skoro mam dzisiaj wolny dzień,postanowiłem że spędzimy go tu.
-Jesteś cudowny.-pocałowałam go
Wzieliśmy z samochodu jedzenie i trochę alkoholu i wszystko zanieśliśmy do domku.
-Taak właściwie to pojedziemy teraz na miasto a tutaj przyjedziemy wieczorem.Co ty na to?
-Super!-krzyknełam
Dojechaliśmy dokładnie do centrum Londynu.Liam musiał kupic kilka koszul przed trasą.
Lubiłam zakupy z każdym z zespołu a szczególnie z Liamem.On potrafi się wygłupiać.
Zrobiliśmy sobię zdjecia w budce.No i co najdziwniejsze wtedy pierwszy raz się całowałam.
Nie mam na mysli pocałunku w policzek czy usta,a prawdziwy namiętny pocałunek.Wiem że to śmieszne
ale opłacało się czekać i przeżyć to z tym jedynym.
Kupiłam sobię kilka koszulek,spodnie i kolczyki.
Pozniej Liam powiedział że ma dla mnie kolejną niespodziankę.Udaliśmy się do sklepu Jubilerskiego.
Liam podał mi małe,czerowne pudełeczko.Był w nim piękne złoty naszyjnik z napisem Liam.
Rzuciałam się na niego i pocałowałam go.
-Mówiłam Ci już że jesteś ideałem chłopaka?
Uśmiechnął się i zaaproponował abyśmy na koniec poszli jeszcze na pizze.Czekając na zamówioną pizze Liam
zrobiłam nam kilka wspólnych zdjęc,a jedno z nich wrzucił na twittera.Zjedlismy pizze i musieliśmy już wracać.
Wracając słuchaliśmy piosenek ale znów nie rozmawialiśmy.
W domku Liam nalał nam do kieliszków wino i zapalił lampkę przy drzwiach, tak, że w pokoju panował półmrok.
Uśmiechnął się.Wiedziałam o co mu chodzi i odwzajemniłam uśmiechem.
- Mam się bać?- spytałam po krótkiej chwili i zaśmiałam się.
Uśmiechnął się do mnie cwaniacko i usiadł obok mnie tak blisko, że poczułam jego oddech na swojej szyi.
Skłamałabym, mówiąc, że mi się nie podobało. Z entuzjazmem oddałam pocałunek, przyciągając go do siebie.
Poczułam jak się uśmiecha i oblizuje wargi, żeby po chwili zjechać nimi na moją szyję. Odchyliłam lekko głowę, by dać mu większy dostęp do mojej skóry i napawałam się jego dotykiem. Po kilku minutach oderwał się od mojej szyi, co skomentowałam jękiem zawodu, ale natychmiast przeniósł się na dół mojego brzucha, gdzie zaczął rozpinać guziki mojej koszuli.
Po chwili warknął:
-Jebane guziki- i zanim zdążyłam go powstrzymać, mocno pociągnął, a moja koszula została rozerwana. Nie przejmowałam się tym w tej chwili, sama w bardziej delikatny sposób zdejmując z niego koszulkę i odrzucając ją na bok.
Po chwili pozbyliśmy się naszych spodni i w samej bieliźnie ponownie zaczęliśmy się całować. Popchnęłam go na łóżko, a sama usiadłam na jego biodrach. Ręce Liama powędrowały na moje plecy, gdzie próbowały rozpiąć stanik. Wiedziałam, że pomimo wielu prób nadal tego nie potrafi, więc odsunęłam się od jego ust i odpychając jego ręce sprawnym ruchem pozbyłam się zbędnego elementu. Po chwili to ja byłam przygnieciona przez jego ciężar, a jego usta wędrowały od mojej szyi po brzuch, aż zahaczyły o majtki. Szybko je ze mnie zsunął, a ja to samo zrobiłam z jego bokserkami.
Całkowicie nadzy napawaliśmy się swoim widokiem, tak jakby to był pierwszy raz.No w każdym razie mój był. Po chwili niewinnego dotykania ześlizgnął się z łóżka i wyjął z szafki prezerwatywy. Nie chcieliśmy zostać rodzicami, więc zabezpieczenie było konieczne. Otworzył opakowanie i zabezpieczył się, pocałował mnie mocno i jednym ruchem we mnie wszedł. Otoczyłam go nogami, dostosowując swój rytm do jego i słyszałam, jak nasze oddechy stawały się coraz szybsze. Doznania sprawiały mi coraz większą rozkosz, nie mogłam powstrzymać się od wydawania głośnych jęków, podobnie jak Liam. Nagle Liam zadrżał i jeszcze bardziej przyspieszył. Czułam, że już długo nie wytrzymam. Oboje poruszaliśmy się gwałtownie, co jakiś czas zatracając się w swoich ustach, aż dotarliśmy na sam szczyt. Chłopak głośno krzyknął i opadł na mnie. Oddychaliśmy jak po przebiegnięciu maratonu. Liam ześlizgnął się ze mnie i położył się obok. Był spocony, tak samo jak ja. Po kilku minutach nasze oddechy się unormowały.
-Kocham Cię- wyszeptał mi na ucho.
-Ja ciebie też-cmoknęłam go
-Mogę Ci coś powiedzieć? -zapytałam
-Co?
-To był mój pierwszy raz.Ale napewno nigdy o nim nie zapomnę.
Liam zaczął namiętnie mnie całować lecz chwilę pozniej zadzwonił mój telefon.
-Kto to ?-zapytał Liam
-Mama.-powiedziałam i przeszłam do pokoju obok.
Nie rozmawiałam z nią zbyt długo po powiedziałam że zadzwonie jutro bo jest juz pozno.Wróciłam do łóżka i wtuliłam się w tors Liama.
-Liam ale jak to właściwie z nami jest?
-Co masz na myśli?
-No ten pocałunek,teraz to..My jesteśmy razem?
-To zależy od ciebie.
-Uznam ze to pytanie więc mówię TAK.!
Porozmawialiśmy jeszcze chwilę o róznych rzeczach aż w końcu zasnełam.

Kiedy rano się obudziałam czułam jak Liam bawi się moimi włosami.
Pocałowałam go i wyszłam do kuchni aby przygotować coś na śniadanie.Właściwie to mieliśmy tylko płatki wiec to musiało nas zadowolić.Po śniadaniu wyszliśmy jeszcze na dwór i usiedliśmy na ławeczce koło stawu.
-Umiesz pływać?-zapytał Liam
-A co do ma do rzeczy?
Chwilę pozniej Liam wrzucił mnie do stawu.No moje szczęście nie był on głęboki.
-Liam podaj mi ręcznik
-Proooooo-krzyknął keidy wciągnełam go do wody.
-Jesteś mądrzejsza niż myślałem.
-Mam rozumieć że to był komplement?!
Nie miałam ochoty pływac bo woda była cholernie zimna więc wróciłam do domku i ubrałam się w suche ciuchy.Liam zrobił to samo i postanowiliśmy już wrócić do domu.Spakowaliśmy wszystko.Wracając rozmawialismy praktycznie o niczym ale dla mnie było ważne ze poprostu coś mówiliśmy bo dziwnie było mi jedzic w takiej ciszy.Po drodze dostałam jeszcze sms-a od Michelle-"Gdzie wy drogie dzieci jesteście?Powiedz Liamowi że za godzinę mają wywiad"
-Liaam wywiad.
-O byłbym zapomniał.-przyspieszył trochę.
Kiedy dojechaliśmy do wywiadu zostało 10 minut więc Liam wysadził mnie a do samochodu wsiadła reszta 1D.
W domu była tylko Michelle i Eleanor więc nie mogłam im nie powiedzieć o mnie i Liamie.
-A Ty co taka szczęśliwa?-zapytała El
-Jestem z Liamem!-krzyknełam.
-Ooooo gratuluję!

Po chwili dostałam sms-a od Liama.
"Włącz szybko TV.Wywiad u Alana"
Zawołałam dziewczyny i razem oglądałyśmy wywiad chłopaków.Śmiałyśmy się praktycznie z wszystkiego co mówili.Jednak w pewnym momencie Alan zapytał chłopców o ich miłości.Zayn i Niall szczerze przyznali że nikogo nie mają.
-U mnie jest dość dziwna sytuacja.Podobna mi się pewna dziewczyna.Jest moja dobrą przyjaciółką dlatego boję się jej o tym powiedzieć.Ale kiedyś napewno to zrobię-powiedział Louis
-Ta dziewczyna nas ogląda.-dodał Liam
-El to ty !-krzykneła Michelle.Ona uśmiechneła się i pisneła.

-A jak u ciebie Harry?-zapytał Alan.
-Ja w sumie dopiero dość niedawno znalazłem tą jedyną.Ona też nas ogląda i chce jej powiedzieć że jest fantastyczna.Kocham Cię Michelle.
-Więc został nam jeszcze Liam-powiedział Alan.
-Jestem z nią od wczoraj.Ma na imię Alicja i wiem że to ona jest tą jedyną.Kocham ją jak jeszcze nikogo.
-A może opowiesz o tym co się wczoraj działo?-wyszeptał Louis
-Cicho!-krzyknął Liam.
Chłopcy porozmawiali jeszcze o trasie i wywiad się skończył.Wyłaczyłam telewizor i wszystkie patrzyłymśmy się w Telewizor jak głupie.Po dłuugiej ciszy zaczełyśmy piszcześc i skakać po kanapie.
-ONI MÓWILI O NAS !-krzyknełam

Kiedy już trochę sie uspokoiłysmy,wrócili chłopcy.Rzuciłam się na Liama,Michelle zaczeła całować Harrego,Eleanor przytuliła się do Louisa,a Zayn..przytulił Nialla.
-Ale wy jesteście słodcy.-powiedziałam a wszyscy wybuchli śmiechem.

1 komentarz: